Piórem po KGHM
Bez kategorii / 17 marca 2021

Wiele opracowań wyposażonych jest w tabele zysku, strat, przeróżnych parametrów, a nie mówi się w nich o logicznych zachowaniach w sytuacjach kryzysowych. W tej książce ludzki szlak wykracza poza mury zakładu, poza głębokość wydobywanych kopalin, poza kominy hut i deski kreślarskie. Profesor Ryszard Tadeusiewicz nie bez powodu w przedmowie do książki Barbary Folty o Tadeuszu Zastawniku podkreślał, że brak u nas należytego uznania dla twórców techniki, chociażby ludzi z „Polskiej Miedzi”. W tym miejscu wyrażam uznanie dla wszystkich, którzy dzięki swojej pracy wpisali się na długą listę dokonań, jakie doprowadziły do tego czym jest to przedsiębiorstwo. Zbieżność losów opisanych ludzi, za którymi stoją wydarzenia i którzy tutaj zakotwiczyli, czyniąc z tej ziemi swój życiowy port, sprawiło, że na stronach tej książki miałem szansę opisać obraz tamtych lat. Opracowanie to nie jest przeglądem kadrowym, stanowi ono próbę opisu problemów, z którymi stykali się przedstawieni w niej ludzie. Ich doboru dokonano w zależności od zdarzeń i poruszanych problemów.